Jak dojść do siebie po świątecznym lenistwie

0
394

Święta to czas odpoczynku. Większość z nas mocno zwalnia wówczas tempo, odsuwa na bok obowiązki zawodowe, poświęca czas rodzinie. Odpoczywamy na całego, bo przecież kolejne takie święta dopiero za rok. Pozwalamy sobie na dużo więcej, również przy świątecznym stole, który zgodnie z tradycją ugina się od pysznych potraw.

Efekt jest taki, że zamiast wrócić po świątecznej przerwie z energią i wigorem wracamy do pracy zmęczeni i przejedzeni. Zamiast czuć się wypoczęci, czujemy się ciężko i jedyne o czym marzymy to kolejne, wolne od pracy dni, które pozwolą nam wypocząć.

Rzeczywiście część osób robi sobie tzw. długi urlop, łącząc przerwę świąteczną z Sylwestrem, dzięki czemu jest szansa na naprawdę sporą przerwę od pracy. Czasem to wystarczy, żeby dojść do siebie po świątecznym łakomstwie, a czasem nie. Jeśli czujesz, że świąteczny „odpoczynek” wyszedł ci boczkiem, to znak, że pora ruszyć się i przegonić poświątecznego lenia.

Aktywności fizycznej sprzyja jeszcze jeden fakt – nowy rok to zwykle okres licznych postanowień, planów, stawiania nowych celów – także tych związanych z aktywnością, zdrowiem itp. To najlepszy moment, żeby zapisać się na siłownię, aerobic, zumbę lub cokolwiek innego co przyniesie nam satysfakcję. Ponieważ aktywny styl życia jest ostatnio bardzo modny jest coraz więcej miejsc, w których zimą można uprawiać różne aktywności.

Nie musi to być wcale siłownia, ścianka wspinaczkowa itp. Zima to świetny okres na aktywność fizyczną na świeżym powietrzu – narty, łyżwy, a nawet sanki z dzieciakami to idealny sposób na to by rozruszać się po świątecznym lenistwie.

Wiadomo jednak, że zima bywa u nas kapryśna, i często zamiast mrozu czy śniegu mamy +10 stopni i deszcz, wiatr czyli jesień w środku zimy. Dlatego jeśli ktoś nie chce czekać, aż zima stanie się dla nas łaskawsza może wybrać jeszcze inną opcję – mianowicie wyjazd za granicę. Opcje są dwie – albo pojechać tam gdzie jest prawdziwa zima i gdzie można pojeździć na nartach, albo…pojechać jak najdalej od zimy czyli tam gdzie jest ciepło. A takich miejsc nie brakuje. Nie brakuje też możliwości wykorzystania wolnego czasu.

Jedną z popularniejszych aktywności jest kitesurfing. Dyscyplina, którą w Polsce można uprawiać przez całe lato, no ale niestety zimą nie jest to możliwe. Kite – czyli pływanie na desce z latawcem, to sport który cieszy się ogromną popularnością do tego stopnia, że polskie szkoły organizują wyjazdy zagraniczne poza sezonem. Taki wyjazd może być właśnie idealnym pomysłem na walkę z poświątecznym lenistwem i łakomstwem. Nawet jeśli nie uda się zorganizować go tuż po świętach, to można wykorzystać dłużą przerwę przy okazji zbliżających się ferii zimowych.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Kasia Dulewicz
Uwielbiam fitness. Rzadko używam obciążenia, zdecydowanie wolę ćwiczyć siłą własnego ciężaru.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ