Domowe sposoby na siniaki

0
704
Domowe sposoby na siniaki

Siniaki to naturalna reakcja organizmu na uderzenie lub inny uraz. Zwykle nie stanowią większego problemu i znikają po kilku dniach. Gorzej, gdy wybieramy się na ważną uroczystość, a nasze ciało zdobią niezbyt atrakcyjne, sine wzory. Czasami siniaków nie da się ukryć – na przykład gdy występują na twarzy. Na szczęście jest kilka domowych sposobów, które przyspieszają gojenie się siniaków. Warto je znać – nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać! Do walki z siniakami wystarczy kilka prostych produktów, które z pewnością każdy ma w swojej kuchni.

Lód

Z siniakami najlepiej walczyć lodem. Jeszcze lepiej – walczyć z nimi tuż po urazie, kiedy jeszcze siniak nie występuje. Szybka reakcja gwarantuje, że defekt będzie mniejszy. Zimno obkurcza naczynia krwionośne, dzięki temu nie dochodzi do miejscowego wylewu. Jeśli do urazu doszło poza domem – warto kupić butelkę wody z lodówki i przyłożyć do stłuczonego miejsca.

Kompres z sody

Przechodzimy do mniej znanych sposobów na walkę ze stłuczeniami. Soda oczyszczona rozpuszczona w wodzie stanowi świetną mieszankę na stłuczenia. Zamocz gazik w roztworze sody i wody i przyłóż do stłuczonego miejsca.

Okłady z kapusty

Znany sposób na siniaki naszych babć, to liście kapusty. Zawierają one witaminę C, która jest szybko wchłaniana, a jej zadaniem jest obkurczenie naczyń krwionośnych. Do przygotowania takiego okładu wystarczy kilka liści kapusty. W ich wewnętrzną stronę należy kilka razy uderzyć, np. tłuczkiem do mięsa. To sprawi, że liście wypuszczą drogocenny sok, na którym nam tak zależy. Niezwłocznie przykładamy wewnętrzną stroną z sokiem do stłuczenia i pozostawiamy na kilkanaście minut. Można również owinąć liście bandażem i pozostawić taki kompres na noc. Działa on również przeciwbólowo, a przy tym jest w 100% naturalny i nieszkodliwy. Zmniejszyć widoczność siniaków może również masaż. Należy rozmasować stłuczone miejsce kolistymi ruchami. Niestety, nie przyspieszymy w ten sposób procesu gojenia stłuczonego miejsca.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Kasia Dulewicz
Uwielbiam fitness. Rzadko używam obciążenia, zdecydowanie wolę ćwiczyć siłą własnego ciężaru.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ